You are currently viewing Kreta- miasta, miasteczka, wioski.

Kreta- miasta, miasteczka, wioski.

Miasta, miasteczka, wioski. Jedne położone nad samym brzegiem morza, inne wysoko w górach. Warto je wszystkie zobaczyć. Warto wypożyczyć tu auto, które daje niesamowitą swobodę zwiedzania. Nie można tracić na tej cudownej wyspie ani chwili na siedzenie w hotelu, warto zwiedzać, poznawać i odczuwać Kretę wszystkimi zmysłami.

Rethymno jest piękne, zachwyca. To pierwsze miasto, które odwiedziliśmy na Krecie i które skradło nasze serca. To miasto położone w środkowej części wyspy, więc idealna baza wypadowa do zwiedzania całej Krety. My byliśmy tu tydzień. Dla nas to najlepsza miejscówka na Krecie.

Starówka

To piękne miasto jest pełne wąskich, gwarnych uliczek. Miasto, które warto zwiedzić, choć już samo chodzenie po uroczych, kolorowych, ciasnych uliczkach starówki sprawia ogromną przyjemność. Jest gwarnie i kolorowo. To idealne miejsce na zakupy. Pełno tu malutkich sklepików z lokalnymi produktami i fantastycznych restauracji serwujących tradycyjne greckie dania. O, jak tu pachnie! W powietrzu unosi się zapach ziół, kosmetyków pachnących oliwą i pysznych, lokalnych przysmaków.

Te boczne, wąskie uliczki zdecydowanie mniej oblegane przez turystów też mają swój niepowtarzalny klimat. Są pełne kwiatów i cudownie kwitnących krzewów bungewilli, pod którymi odkryjecie niesamowicie klimatyczne restauracje kuszące znakomitymi zapachami greckiej kuchni.

Stary Port Wenecki

Port do którego z pewnością warto wybrać się na spacer. To mały, urokliwy port z zabytkową latarnią morską. Otoczony starymi kamienicami i licznymi restauracjami. Piękny zarówno w dzień, jak i w nocy. W porcie zacumowane łódki, kutry rybackie i małe jachty. Cudownie jest tu usiąść wieczorem w restauracji, gdy port jest pięknie oświetlony, a w powietrzu unoszą się smakowite zapachy jedzenia. Warto tu na pewno skosztować ryb i owoców morza, którymi niesamowicie pachnie cały port wenecki.

Z portu wzdłuż nabrzeża ciągnie się długa promenada porośnięta pięknymi palmami. To świetne miejsce na spacer, ale też na odpoczynek na ławce w cieniu palm.

Fortezza

Położona na wzgórzu Rethymno. Z pewnością warto wejść na stare mury obronne i podziwiać stąd widoki na miasto i cudownie turkusowe morze. Piękne miejsce, jednakże docierając tutaj trzeba uzbroić się w cierpliwość, gdyż często jest tu długa kolejka do kasy, a poza tym fortezza stoi na pełnym słońcu.

Meczet Neratze– imponujący, dobrze zachowany zabytek znajdujący się na starym mieście. Obecnie przekształcony w szkołę muzyczną i salę koncertową.

Park miejski

Piękny, zielony park, w którym latem można odpocząć od męczącego upału. My byliśmy w nim tylko raz, gdyż mieliśmy inny, mniejszy park w pobliżu naszego wakacyjnego mieszkania.

Plaża w Rethymno

Niedaleko od centrum miasta znajduje się długa, piaszczysta plaża z dobrą infrastrukturą.

Wzdłuż nabrzeża znajduje się wiele świetnych, luksusowych hoteli przepięknie oświetlonych nocą.

Rethymno to piękne miasto, które urzeka niezwykłą atmosferą. To idealne miejsce na letni wypoczynek pełen atrakcji. Dla nas to najpiękniejsze miasto na całej wyspie. Piękne zarówno w dzień, jak i w nocy.

Argiropouli– piękna wioska położona wysoko w górach. Wioska słynąca z kaskadowo spadających wodospadów. Wszędzie słychać tu cykady. Obłędnie pachnie figami. Wspaniałe widoki z góry na okolicę.

Niesamowity spokój, piękna przyroda, zupełnie inny świat. Świat, w którym czas płynie w rytmie siga-siga. Takich wiosek na Krecie jest pełno. Nie ma tu sklepów, centrów handlowych ani dostępu do nowoczesnych technologii.

Takie proste życie blisko natury, bez pośpiechu podoba mi się na Krecie niezwykle. Warto przyjechać tu choć na chwilę zobaczyć tę malutką kreteńską wioskę, zrelaksować się przy filiżance kawy i poczuć odrobinę klimatu siga-siga.

My zwiedziliśmy najpierw wioskę, a stąd zjechaliśmy w dół do wodospadów. Wjeżdżając pod górę do Agriropouli jest kierunkowskaz w prawo na wodospady.

Cudowne miejsce- góry, woda, bujna roślinność dająca wytchnienie od upału i kojący szum płynącej wody. Kilka tawern z których każda ma swój mały wodospad. Niektóre z tawern posiadają swoje akwaria z rybami, które są łowione i świeżo przyrządzane na zamówienie klienta.

Piękne miejsce, świetny klimat, a wodospady choć małe są piękne. Spadające kaskady wody, otoczenie pełne soczystej zieleni i klimatyczne tawerny sprawiają, że jest to miejsce idealne na odpoczynek od upału, a wieczorem na pyszną kolację. Tutejsze tawerny serwujące lokalne potrawy przyciągają zazwyczaj miejscowych. W weekendy zjeżdża się tu całe Rethymno.

Z chęcią byśmy tu wrócili.

Episkopimalutka, bardzo czysta, prawdziwie kreteńska wioseczka, w której czas się zatrzymał. Wioska liczy około 1000 mieszkańców, którzy zajmują się głównie uprawą drzew oliwnych i produkcją oliwy z oliwek. Jest tu malutka szkoła i komisariat policji. Byliśmy tu na chwilę wracając z Argiopouli. Pachnie tu obłędnie figami, a niesamowity koncert cykad ożywia tę senną wioseczkę.

Georgioupolismały, spokojny kurort turystyczny położony nad piękną, zieloną rzeką Almyros, pomiędzy miastami Chania i Rethymno. To właśnie w Georgioupolis rzeka Almyros uchodzi do morza. W miejscu ujścia rzeki do morza znajduje się port rybacki. Spacerując wzdłuż rzeki można podziwiać tutaj niezwykłe widoki.

Po obu stronach portu znajdują się plaże. Mała piaszczysta plaża Kalyvaki ( mniej oblegana przez turystów) położona na zachód od portu z chłodniejszą wodą, ze względu na wpadającą w tym miejscu do morza rzekę, a po stronie wschodniej piękna, długa plaża Georgioupolis mająca 9 kilometrów długości.

Centrum miasteczka to niewielki plac pełen restauracji i tawern oraz zielonych drzew eukaliptusowych. W miasteczku dużo sklepików, tawern, kawiarni i hoteli z pięknymi ogrodami.

Georgioupolis to idealne miejsce na spokojny, rodzinny wypoczynek.

A najbardziej znana atrakcja Georgioupolis to mała, biała kapliczka Agios Nicolaos umiejscowiona na końcu kamiennego molo.

Po tym , co tam przeżyliśmy, nigdy nie poleciłabym wycieczki do tego miejsca. Nie warto, nie ma w niej nic ciekawego. A przede wszystkim jest to bardzo niebezpieczne!  Przejście po śliskich, ostrych kamieniach i rozbijających się o nie falach jest bardzo ryzykowne. Ja z córką zawróciłam z tej drogi, mimo to, że miałyśmy wygodne buty. Poszedł tam tylko mój mąż i syn. Młody chłopak idący obok mojego męża poślizgnął się i wpadł do wody. Nie da się tego opisać. Mój mąż pierwszy udzielił mu pomocy, a syn przyszedł do nas na brzeg wezwać dalszą pomoc. Byliśmy w kontakcie telefonicznym z mężem. Długo szukaliśmy ratownika, bo nie było go w pobliżu, ale sam ratownik nic i tak by tam nie zrobił. Pięciu mężczyzn długo wyciągało chłopaka z wody, bo było to bardzo trudne, a ja z dziećmi na brzegu dzwoniliśmy po karetkę. Głęboka woda, fale, złamanie nogi i przerażenie chłopca utrudniały całą akcję. Mężczyźni nieśli potem biednego chłopaka na noszach, co było bardzo niebezpieczne, bo było strasznie ślisko i były fale. Byliśmy wstrząśnięci z dziećmi. Złamanie otwarte w nodze, krew się lała, chłopak przerażony i roztrzęsiony płakał z bólu i ze strachu. Młody student z Włoch przyjechał na wakacje z kolegą i wybrali się zobaczyć kapliczkę. Ciężko było się z nimi dogadać po angielsku. Obaj byli totalnie przerażeni. Długo czekaliśmy na karetkę. Było nam ogromnie żal tego chłopca.

Bardzo niebezpieczne miejsce !!! Najgorsze wspomnienie z Georgioupolis, choć samo miasteczko bardzo nam się podobało. Jeśli wybieracie się na Kretę i nie chcecie do dużego miasta, to „Georgio” będzie idealne.

Chaniapiękne miasto z niemal identyczną starówką, Portem Weneckim i latarnią morską jak Rethymno, tylko większą. Chania i Rethymno to miasta o bardzo podobnym klimacie.

Chania to miasto bardziej turystyczne niż Rethymno. Panuje tu duży ruch na drogach i korki w wielu miejscach.

Chania jest większa, z większą liczbą turystów i zdecydowanie wyższymi cenami. To miasto z urokliwymi zabytkami, świetnymi i klimatycznymi restauracjami. Będąc tu warto z pewnością odwiedzić starówkę i Port Wenecki.

Klimat Chani tworzą niesamowicie urokliwe, wąskie uliczki pełne restauracji, tawern, lokalnych sklepików i przepięknie kwitnących kwiatów.

My byliśmy tu dwa razy. Pięknie, ale nas bardziej urzekło Rethymno. Dlaczego? Rethymno to miasto spokojniejsze, mniej gwarne i ruchliwe, a wciąż tętniące życiem.

Almyrida mała wioska rybacka położona na północy wyspy, przy zatoce Souda. Znajduje się tu kilka plaż z barami i tawernami. Woda w zatoce obłędnie turkusowa, piękna. Ta turkusowa woda w Almyridzie wyjątkowo zapadła mi w pamięci.

W wiosce ładne hotele i apartamenty. Jest kilka sklepów. Widać, że nie ma tu wielu atrakcji, więc jest to idealne miejsce dla osób poszukujących spokoju i relaksu. Bardzo zaciszne, urokliwe miejsce.

Spili malutka wioska położona w górach. Cisza, spokój, mało ludzi. Jest tu duży parking, który był prawie pusty jak przyjechaliśmy.

Przy głównej drodze znajdują się malutkie sklepiki z regionalnymi produktami  i ciekawe restauracje. Warto tu pospacerować urokliwymi uliczkami, zajrzeć do malutkich sklepików z regionalnymi produktami oraz usiąść z w jednej z klimatycznych tawern i skosztować tradycyjnych greckich potraw.

Największą atrakcją wioski jest wenecka fontanna składająca się z 25 lwich głów, z której wypływa zimna, czyściutka górska woda. To świetne miejsce na odpoczynek od upałów.

Do Spili warto przyjechać choć na chwilę.

Kissamosmałe portowe miasteczko, w którym mieliśmy nocleg. Nocleg w odległości 3 km od centrum, na osiedlu domów jednorodzinnych. Osiedle i sam dom piękne, gospodarze cudowni, jednakże samo Kissamos nie przypadło nam do gustu.

Kissamos to nie wakacyjny kurort z pięknymi plażami, masą atrakcji i bogatym życiem nocnym. To świetna baza wypadowa do zwiedzania zachodniej Krety, ale urlopu nie spędzilibyśmy tu nigdy. My tu tylko nocowaliśmy. Tu zupełnie nic się nie dzieje. Dwie tutejsze plaże po stronie wschodniej i zachodniej stronie są nieciekawe. Plaża wschodnia zupełnie pusta, a zachodnia też nie zachwyca. Nam się tu nie podobało.

Kissamos- plaża zachodnia
Kissamos- plaża wschodnia

W miasteczku jest malutka promenada, przy której znajduje się kilka tawern i restauracji. Ludzi niedużo nawet wieczorem. Nie czuć zupełnie wakacyjnego klimatu. Codzienne, spokojne życie w Kissamos toczy się natomiast przy głównej drodze. To tu jest najwięcej sklepów, piekarni, cukierni, lodziarni i barów. Jedyne cudowne miejsca w Kissamos to dwa porty. Pierwszy- malutki port rybacki oddalony 1,5 km od centrum miasteczka, z kilkoma tawernami. Zatrzymaliśmy się tu w drodze do drugiego- głównego portu handlowego z którego wypływają statki wycieczkowe na Lagunę Balos. My nie płynęliśmy stąd na lagunę, ale warto było tu przyjechać dla pięknych widoków.

Port rybacki w Kissamos
Port rybacki w Kissamos
Port główny w Kissamos
Port główny w Kissamos

Podsumowując, Kissamos to senne miasteczko, w którym nic się nie dzieje i nie ma pięknych plaż, a Kreta jest tak cudowna, że warto wyruszyć dalej.

Chania, Laguna Balos, wyspa Gramvoussa, plaża Falasarna, plaża Kedrodasos, Plaża Elafonisi, Monastyr Chrysoskalitissa, Paleochora to miejsca w zasięgu krótkiej podróży z Kissamos.

Chora Sfakion

Polóżona na południowo- zachodnim wybrzeżu Krety. To nie miejscowość typowo turystyczna. To kreteńska wioska położona nad malowniczą zatoką. Dojazd do wioski niesamowity. Drogi są wąskie i kręte, prowadzą górskimi serpentynami w dół w kierunku morza, gdzie roztaczają się cudowne widoki na okolicę. My dojechaliśmy tu z Aradeny.

W wiosce znajdują się dwa porty z których odpływają promy do Lutro i na wyspę Gavdos.

Zatrzymaliśmy się tu na chwilę w barze z widokiem na przepiękną zatokę, aby napić się zimnego, pysznego soku pomarańczowego i odpocząć od upału. Stąd wyruszyliśmy dalej zwiedzać południową Kretę.

Paleochora– piękne, malownicze miasteczko z dużą plażą i ruinami dawnej weneckiej twierdzy. Niewielkie, spokojne, typowo turystyczne z piękną piaszczystą plażą pełną parasoli z liści palmowych.

Miasteczko znajduje się na południowo-zachodnim wybrzeżu Krety. Bardzo nam się tu podobało. Z chęcią spędzilibyśmy tu urlop.

Klimatyczne tawerny zlokalizowane tuż przy samiutkiej plaży jak i w centrum miasteczka. Liczne sklepiki, kawiarnie, bary, lokalne tawerny i sklepy spożywcze.

A nad miastem, na szczycie wzgórza ruiny twierdzy Castel Selino z których rozpościera się fantastyczny widok na okolice i cudownie błękitne Morze Libijskie.

Paleochora to słońce, morze, piękne widoki i wakacyjny klimat. To miejsce idealne na beztroski wypoczynek.

Dodaj komentarz