KOS– piękna, słoneczna wyspa na której spędziliśmy fantastyczne wakacje. Będąc na wakacjach w hotelu i mając do dyspozycji wypożyczony samochód tylko na jeden dzień, nie zobaczyliśmy tu wszystkiego. Dzieci były zachwycone wypoczynkiem ” all inclusive”, gdyż na takich wakacjach były po raz pierwszy. Wszystkie nasze dotychczasowe wyjazdy organizowaliśmy sobie sami. Tym razem było inaczej, ale też cudownie. Jednakże pozostał niedosyt. Kos to mała wyspa, ale uwierzcie- nie da się jej zwiedzić w jeden dzień. Wiele osób pisze, że można ją objechać w jeden dzień. Objechać tak, ale nie zwiedzić. Zwiedzaliśmy, a nie objeżdżaliśmy i mimo, że tempo było naprawdę duże to do wielu miejsc nawet nie dojechaliśmy.
Jeden dzień to zdecydowanie za krótko, żeby zwiedzić tę piękną wyspę. Bawiliśmy się tak dobrze w hotelu, że żal było go opuszczać, a poza tym greckie słońce sprzyjało bardziej plażowaniu niż zwiedzaniu.
Kos to wyspa pełna atrakcji. Można tu plażować, zwiedzać, bawić się w klubach, jeździć na rowerach, głaskać wszędobylskie kociaki, biesiadować, pić wino, cieszyć się życiem w rytm greckiego ” siga, siga”, powolutku popijać kawę, wypływać w rejsy na pobliskie wyspy lub płynąć do miasta Bodrum w Turcji, gdzie jak to powiedziała nasza animatorka „kawa leje się litrami, kebab się kręci, a dywany latają”.
Aby doświadczyć wszystkich atrakcji na wyspie Kos, trzeba tu przylecieć na dłużej. Tydzień to stanowczo za mało.
Odkryjcie miejsca, które nam udało się zobaczyć.
Plaka Forest
Plaka forest to las pełen dziko żyjących pawi. Jest ich tu mnóstwo. Są piękne, a ich pióra mienią się różnymi kolorami. Pawie są niezwykłą ozdobą tego lasu. Spacerują między drzewami, przyglądają się ludziom i odpoczywają w cieniu. Dorosłe pawie są przepiękne, ale najbardziej urocze są maluszki. Są tu też koty i kaczki. Na miejscu można kupić jedzenie dla pawi i je nakarmić. My karmiliśmy pawie soczystym arbuzem, którego dostaliśmy od starszego Greka.









Plaka forest to fantastyczne miejsce, idealne dla rodzin z dziećmi. Dzieci będą tu zachwycone. Nam się bardzo podobało. Cudownie pachnący las, przyjemny cień, spokój i piękne kolorowe ptaki żyjące w naturalnym środowisku. Warto się tu wybrać.
Mastichari– niezwykle urokliwe miasteczko położone na zachodnim wybrzeżu Kos. To tradycyjne greckie miasteczko bez tłumu turystów, idealne na spokojny wypoczynek.

W Mastichari znajduje się mały port oferujący rejsy na pobliską wyspę Kalymnos. Jest tu też piękna, piaszczysta plaża.


W miasteczku znajdziecie tradycyjne greckie tawerny i restauracje serwujące lokalne potrawy, a w szczególności pyszne owoce morza, gdyż Mastichari słynie z owoców morza. Wąskie, spokojne uliczki Mastichari pełne kolorowych kwiatów tworzą znakomity, grecki klimat. Mastichari to miejsce, które mnie oczarowało. Ja z chęcią przyjechałabym tu na wakacje.







Wioska Zia
Klimatyczna wioska Zia położona na zboczach góry Dikeos. Zia znana jest z najpiękniejszych zachodów słońca. Śpieszyliśmy się tu bardzo na zachód słońca, ale widzieliśmy w swoim życiu piękniejsze zachody słońca niż ten tutaj. Do Zia na pewno warto przyjechać, aby pospacerować po tej malutkiej, uroczej wiosce. Wąskie uliczki Zia są pełne zieleni, cudownie kwitnących kwiatów, białych domów, klimatycznych tawern oraz sklepików z pamiątkami i lokalnymi produktami.

Warto tutaj również zjeść obiad lub kolację i podziwiać przepiękne widoki na okolicę z tarasu restauracji lub tawerny. Wieczorem Zia jest przepięknie oświetlona. Gdybym jeszcze raz tu wróciła, to z pewnością zwiedziłabym piękny park „Zia Natural Park„( był już niestety zamknięty jak przyjechaliśmy) i zjadła pyszną, grecką kolację w jednej z tutejszych, urokliwych tawern.








Kardamena– piękne malownicze miasteczko położone na południowym wybrzeżu wyspy Kos. Choć byliśmy tu tylko przez chwilę ( i mamy mało zdjęć) wypływając i wracając z Nisiros, to bardzo nam się tu podobało. Kardamena ma piękny port z którego wypływają promy na wyspę Nisiros i Kalymnos oraz długą, nadmorską promenadę z palmami wzdłuż której znajduje się wiele restauracji, pubów, barów i klubów nocnych. W Kardamenie zapach wakacji unosi się w powietrzu. Chętnie przyjechałabym tu na wczasy. W mojej opinii Kardamena i Kos to najpiękniejsze miasta na wyspie.




Palio Pyli– piękne miejsce na wzgórzu z którego roztacza się niesamowity widok na okolicę. Palio Pyli to opuszczona wioska obok której znajdują się ruiny zamku bizantyjskiego. Wioska niegdyś tętniąca życiem została opuszczona przez mieszkańców po wybuchu epidemii cholery w 1830 r. Mieszkańcy, którzy przeżyli w pośpiechu opuścili wioskę, zostawiając swój dobytek.
Byliśmy tu późnym popołudniem, gdy upał nie był już tak męczący. Wczesny ranek i późne popołudnie to idealna pora na zwiedzanie ruin zamku bizantyjskiego wzniesionego na wzgórzu, dwóch zabytkowych kaplic (Kaplica Panagia ton Kastrianon i Kaplica Agios Ioannis Theologosi) oraz położonej poniżej w lesie opustoszałej wioski. Wejście na górę, które trwa ok. 30 minut jest dość wymagające, ale naprawdę warto tu przyjechać. Wchodząc na szczyt po śliskich i nierównych kamieniach trzeba bardzo uważać , żeby się nie poślizgnąć (klapki oraz sandały są tu niewskazane).








Jest tu bardzo cicho i pusto, ale pięknie. Nie jest to miejsce oblegane przez turystów. Wszechobecna cisza oraz pozostałości kamiennych domów i kaplic pozwalają wyobrazić sobie jak wyglądało tutaj codzienne życie w dawnych czasach. A w pobliżu ruin znajduje się klimatyczna tawerna „Orio Cafe„, z której rozpościera się jeden z najpiękniejszych widoków na Kosie. Idealne miejsce, by podziwiać zachód słońca. My złapaliśmy tutaj tę chwilę i zaraz pędziliśmy do wioski Zia. Jeśli chcecie zobaczyć przepiękny zachód słońca bez tłumu ludzi, to właśnie na tym wzgórzu. To miejsce wyjątkowe i dla nas najlepsze do odwiedzenia na Kos.

Kefalos– miasto położone w południowo-zachodniej części wyspy. Typowo greckie miasteczko położone na zboczach wzgórza z którego roztacza się piękny widok na zatokę Kefalos.





Miasteczko bardzo senne, mało ludzi, turystów brak. Spacerowaliśmy tutaj wąskimi uliczkami, pełnymi biało-niebieskich domów, ale nic ciekawego tu nie było. Szkoda czasu. Jedyne miejsce dla którego warto przyjechać do wioski Kefalos to ruiny twierdzy wzniesionej przez Joanitów znajdujące się na szczycie wzgórza. Rozciąga się stąd przepiękny widok na wybrzeże, Morze Egejskie i góry.



Melissa– sklep z miodem znajdujący się przy drodze na Kefalos. Jadąc drogą zobaczycie to miejsce z daleka, gdyż przy drodze jest duży napis nazwy sklepu, a przed wejściem stoi figura pszczoły i plastra miodu.

Warto się tu zatrzymać, spróbować i kupić miód. Melisa to mała, lokalna, rodzinna firma wytwarzająca i sprzedająca swoje produkty. Obok sklepu znajduje się kawiarnia ze stolikami w cieniu dużego drzewa oraz cudowne osiołki za ogrodzeniem.



Bardzo zadbane miejsce. Można tu kupić tu kilka rodzajów pysznego miodu w słoikach różnej wielkości, likiery, naturalne kosmetyki i świece, które będą ciekawym pomysłem na prezent.



Asklepiejon– ruiny Świątyni Asklepiosa- greckiego boga sztuki lekarskiej, położone na pięknym wzgórzu w okolicach miasta Kos. Przyjechaliśmy tu z samego rana, gdy upał jeszcze tak nie doskwierał i to była bardzo dobra decyzja. Na miejscu jest duży parking. Bilet wstępu 8 Euro ( 2024 r.) Dzieci i studenci wchodzą za darmo ( wystarczyło tylko okazać paszport).







Asklepiejon ze względu na górzyste ukształtowanie terenu został zbudowany i podzielony na trzy duże tarasy połączone szerokimi, marmurowymi schodami. Na najniższym poziomie Asklepiejonu znajdowała się szkoła lekarska, pomieszczenia dla chorych pacjentów i łaźnie rzymskie, w których zażywano leczniczych kąpieli, powyżej starożytny szpital i ośrodek zdrowia, a na najwyższym trzecim tarasie duża Świątynia Asklepiosa. To właśnie z tego miejsca rozciąga się przepiękny widok na miasto Kos, Morze Egejskie oraz Turcję. To miejsce warto odwiedzić, obejrzeć pozostałości starożytnej architektury oraz nacieszyć oczy pięknym widokiem na całą okolicę.
Kos- stolica wyspy. Miejsce, które trzeba koniecznie zobaczyć, gdyż jest tu sporo starożytnych zabytków do odwiedzenia, piękny port i promenada. My wybraliśmy się tu na wieczorny spacer, gdyż nasz hotel znajdował się niedaleko miasta Kos. Zrezygnowaliśmy ze zwiedzania miasta w środku dnia ze względu na panujący upał. Zwiedzanie przy tak wysokich temperaturach nie byłoby przyjemne, choć bardzo chcieliśmy zobaczyć to piękne miasto w dzień.
Do miasta weszliśmy pięknie oświetloną ulicą pełną restauracji i tawern. Już tutaj nam się podobało.


Doszliśmy do portu. Sam port niesamowicie urokliwy, pełen łódek delikatnie kołyszących się na wodzie, statków wycieczkowych i dużych, luksusowych jachtów efektownie oświetlonych.





Wzdłuż portu ciągnie się długa promenada obsadzona palmami. To właśnie tutaj zrobicie sobie pamiątkowe zdjęcie z napisem „I love Kos”.

Port jest przepięknie oświetlony wieczorem, a ponadto Kos nocą to cała feeria barw, świateł i zapachów. To miasto warto zwiedzać nocą! Po przeciwnej stronie portu znajdziecie liczne, greckie tawerny zapewniające niepowtarzalny klimat.



Z portu można się wybrać w rejs i popłynąć na pobliskie wyspy. Można tez płynąć do tureckiego miasta Bodrum, czyli z Grecji do Turcji. Dla nas 8 dni na wyspie Kos to było zbyt mało, by opuszczać tę piękną wyspę i płynąć do Turcji.
Wieczorny spacer kolorowymi, pięknie oświetlonymi uliczkami pełnymi greckich sklepików i tawern był cudowny. Kos to miasto tętniące życiem, pełne turystów. Mogłabym tu chodzić godzinami.


A ulicę Nafklirou trzeba zobaczyć koniecznie. Najpiękniejsza uliczka w Kos, położona w bliskim sąsiedztwie starożytnych ruin Agory. Niesamowicie klimatyczne tawerny kuszące zapachami i kolorami, kawiarnie, bary, kluby, dyskoteki tętniące życiem, idealne na nocne wyjście. Kos słynie z najlepszego życia nocnego na wyspie, które skupia się głównie przy ulicy Nafklirou. Niestety nie zwiedziliśmy tu wszystkiego, ale poczuliśmy niezwykłą atmosferę tego miasta.





Podsumowując, Kos to piękna, grecka wyspa pełna słońca i atrakcji. Wyspa w kształcie kozy, bo jak to mówią Grecy” patrzysz na mapę i pijesz wino dopóki nie zobaczysz kozy”.☺☺☺