Plaże na Krecie
Na wyspie znajdziecie mnóstwo przepięknych, malowniczych plaż, a wszystko to za sprawą przejrzystych wód Morza Kreteńskiego, Libijskiego i Egejskiego, mieniących się różnymi odcieniami błękitu i turkusu.
Piaszczyste plaże na północy z dobrą infrastrukturą pozwalają aktywnie wypoczywać i ciągną się tu kilometrami. Południe wyspy jest bardziej odległe, dziewicze, nienaruszone i wietrzne.
Przyjedźcie na Kretę. Sprawdźcie ile różnych plaż kryje w sobie ta niesamowita wyspa i zdecydujcie na które plaże chcecie się wybrać.
Plaże w okolicach Rethymno
Plaża w Rethymno
Niesamowicie długa, piaszczysta, szeroka plaża z czystą wodą, którą odwiedziliśmy jako pierwszą na Krecie. Czysta, zadbana. Znajdują się tu bary, restauracje, wypożyczalnie leżaków i sprzętu pływającego, toalety, prysznice i boiska do gry w piłkę. Typowo miejska plaża, ale bardzo ładna. Nam się tu podobało.

Spilies Beach
Śliczna, malutka, kamienista plaża. Sami tego miejsca byśmy nie odkryli, choć jest niedaleko Rethymno. Na tę plażę zabrał nas znajomy z Krety. Na pewno nie jest to plaża dla rodzin z małym dziećmi, bo nie ma tu łagodnego wejścia do wody i szybko robi się głęboko. Warto mieć tu buty do wody, bo ciężko się chodzi po kamieniach. Woda jest tu krystalicznie czysta. Dostępne są leżaki z parasolami z liści palmowych i odpłatny prysznic. Plaża nie jest bardzo zatłoczona. Znajduje się w ślicznej zatoczce położonej między malowniczymi skałami. Jest tu jaskinia, którą można przepłynąć i klif z którego można skakać do wody. Plaża i mała tawerna znajdująca się przy plaży są prowadzone przez Polkę- panią Iwonę i jej męża Greka. Pani Iwona jest bardzo sympatyczną i przyjazną osobą. Jedzonko przygotowała nam przepyszne. Wyśmienite rybki, mięso z grilla, sałatka grecka, schłodzone owoce i zimna Retsina do picia. Kolacja smakowała wyśmienicie. Polecamy. Plaża i tawerna warte odwiedzenia. Na wieczorną kąpiel w morzu i kolację o zachodzie słońca, to miejsce idealne.




Plaża w Georgioupolis
Plaża ciągnąca się tu kilometrami po dwóch stronach portu. Plaża Kalyvaki po stronie zachodniej przy ujściu do morza przepięknej rzeki Almyros. Cicha, spokojna, niezatłoczona. Plaża wschodnia długa, wąska i tuż przy samej drodze.



Lakki Beach
Malutka plaża na południu Krety w pobliżu wioski Frangokastello, 12 km na wschód od Chora Sfakion. Kolejna plaża, do której sami byśmy nie dojechali, ponieważ przed naszym wyjazdem nie znalazłam żadnej informacji o tym miejscu. Jestem pewna, że takich pięknych, mniej znanych plaż na Krecie jest mnóstwo. Przywiózł nas tu znajomy. Plaża, która bardzo nam się spodobała od pierwszej chwili. Piękna, niezatłoczona, z tawerną przy samiutkiej wodzie. Tawerna „Kioni” serwująca pyszne, świeże jedzenie przygotowane z lokalnych składników. Byliśmy tym miejscem zachwyceni. Cisza i spokój. Krystalicznie czysta woda. Z ogromną chęcią byśmy tu wrócili.


Skinaria Beach
Plaża położona na południowym wybrzeżu Krety w pobliżu Plakias, naprzeciwko Rethymno. To piękna, mała plaża położona w zatoce między skałami. Cicha, spokojna, z czyściutką wodą i drobnymi kamykami. Są tu leżaki, parasole, prysznic i dwie tawerny. Dojazd przez góry do plaży piękny, z niesamowitymi widokami. Dotarliśmy tu gdy dzień chylił się ku końcowi. Widok na chowające się za horyzontem słońce był niezwykły, bajkowy. Chętnie byśmy tu wrócili.



Preveli Beach
Plaże w okolicach Kissamos
Falasarna Beach
Plaża znajdująca się w prowincji Kissamos, na północno- zachodnim wybrzeżu Krety. Jedna z najpiękniejszych i najczystszych na Krecie. Nasza ulubiona. Plaża na którą wracaliśmy kilkakrotnie będąc w Kissamos.. Ogólnie znana plaża Falasarna to nie jedna, ale aż pięć plaż z krystalicznie czystą, obłędnie turkusową wodą i jaśniutkim piaskiem. Czystą mimo tłumów ludzi. Największa z plaż tj. Pachia Ammo lub Falasarna Beach znajduje się pośrodku i ma ponad kilometr długości, pozostałe mniejsze plaże są położone na obu końcach zatoki. Warto przejechać się samochodem wzdłuż głównej drogi Falasarny i zobaczyć też te inne plaże. My tak właśnie zrobiliśmy. Wszystkie nam się podobały, ale ta największa najbardziej. Plaża Falasarna posiada przestronny, ogromny parking, bez porównania lepszy niż plaża Elafonisi. Ze znalezieniem miejsca parkingowego nie ma problemu. Jest tu czyściutko, Są tu dwa duże, piękne, nowoczesne bary, zupełnie nie w greckim klimacie. Cudowne palmy i trawy stipy ślicznie falujące na wietrze.




Muzykę słychać tu z daleka. Są tu toalety, przebieralnie i prysznice. Przy samej wodzie są do wynajęcie świetne, wygodne loże.

Koszt takiego luksusu to „tylko„ 300 Euro na dzień. To tu ci bogaci odpoczywają i piją schłodzonego szampana, którego kelnerzy przywożą z baru na Quadach. Kolejno za tymi są loże za 200 i 100 Euro, a najdalej od wody są zwykłe leżaki. Jest również dużo miejsca na odpoczynek na cieplutkim piasku. Ponadto to doskonałe miejsce dla miłośników sportów wodnych. Morze raz bywa tu spokojne i ciche, raz wzburzone. Jest tutaj wszystko, co potrzebne do wymarzonego odpoczynku: gorące słońce, plaża, morze mieniące się kolorami od błękitu po turkus, piękne górskie zbocza i magiczne zachody słońca. Idealne miejsce na beztroski wypoczynek.





Plaża przy barze Orange Blue w Falasarnie
Plaża, którą polecił nam nasz gospodarz. Najbardziej wysunięta na północ plaża Falasarna. Mała, spokojna, piaszczysta z leżakami i parasolami. Dojście do plaży przez bar, a dalej drewnianymi schodami w dół. Byliśmy tu przez chwilę i wróciliśmy na główną plażę, która nam odpowiadała bardziej.




Jednakże bar Orange Blue z pięknym tarasem to z pewnością idealna miejscówka na oglądanie niesamowitych zachodów słońca. Żałuję bardzo, że nie byliśmy tu właśnie wieczorem, by podziwiać z tego miejsca cudny zachód słońca.
Plaże w Kissamos
Plaża wschodnia i zachodnia. Wschodnia dosyć długa, żwirkowa i zupełnie pusta.

Zachodnia piaszczysta z leżakami i parasolami, mało ludzi.

Plaże w Kissamos nie zrobiły na nas wielkiego wrażenia. Są inne cudowne plaże na Krecie, które trzeba koniecznie odwiedzić.
Sfinari Beach
Plaża, która została nam polecona przez miejscowych i na którą wyruszyliśmy z Kissamos. Trasa początkowo prowadziła przez wioski, a następnie przez góry. Widoki były nieziemskie. Malownicze góry, a w dole turkusowe morze. Po prawej stronie widoczna plaża Falasarna. Zatrzymaliśmy się tu zrobić zdjęcia, ale tylko na chwilę, bo wiatr chciał urwać głowę. Zjazd na plażę przepiękny. Widoki zapierające dech w piersi. Wielkie „wow”. Niezwykłe góry schodzące do błękitnego morza, wzgórza skąpane w słońcu, porośnięte fioletowym tymiankiem i grające cykady. Jak nie zakochać się w takim miejscu? Warto tu przyjechać dla takich widoków. Na plaży cisza, spokój, bardzo mało ludzi, chyba więcej siedziało w tawernach. Mojej rodzinie się tu podobało. Dla mnie ładnie, ale bez zachwytu. Taki koniec świata. Plaża żwirowa, położona w zatoce, woda w morzu niezbyt czysta. Pośrodku plaży płynął do morza malutki strumyk.

Najbardziej podobały mi się klimatyczne tawerny położone nad samiutkim morzem.



Pierwsza tawerna oferująca leżaki i parasole za darmo, a druga na samym końcu parkingu oferująca leżaki bezpłatne tylko wtedy, gdy się u nich coś zamówi. My skorzystaliśmy z bezpłatnych leżaków pod świetnymi, palmowymi parasolami. Cudowny relaks w cieniu. Spędziliśmy tu fajnie czas i stąd pojechaliśmy po raz kolejny na pobliską, naszą ulubioną plażę Falasarna, która mimo, że zatłoczona to oferująca kąpiel w krystalicznie czystej wodzie.

Laguna Balos
Elafonisi Beach
Plaża polecana chyba przez wszystkich i plaża z której uciekliśmy. Pojechaliśmy na pobliską plażę Kedrodasos. Elafonisi i Kedrodasos to plaże, które można zobaczyć jednego dnia. Obie piękne, ale cały urok plaży Elafonisi odbierają tłuuuumy turystów. Po raz pierwszy w życiu uciekliśmy z plaży. Uważam, że warto tu na pewno przyjechać, ale po sezonie. Znalezienie miejsca parkingowego w południe i wolnego miejsca na plaży graniczy tu z cudem. Poza tym tłumy turystów, żar lejący się z nieba, natłok ludzi w niezbyt czystej wodzie i ten potworny wiatr, który dosłownie przewracał leżaki- jeden wielki koszmar. Nie, nie , nie i jeszcze raz nie. Ale, co kto lubi. To żadna przyjemność i odpoczynek plażowanie w takim miejscu. Nie mówiąc już o określeniu plaży Elafonisi jako różowej plaży. Różowy piasek bardzo przereklamowany, prawie go nie ma. Dla mnie plaża niebiesko- pomarańczowa, gdyż pierwsze co się rzuca w oczy po wejściu na plażę to masa leżaków w tych kolorach. Sama plaża ogromna z piękną laguną i niesamowicie turkusową wodą, z doskonale rozwiniętą infrastrukturą. Wyszliśmy z plaży i pojechaliśmy na Kedrodasos. Wieczorem w drodze powrotnej z Kedrodasos zajechaliśmy ponownie na plażę Elafonisi. Nie żałowaliśmy nawet przez chwilę, że tu nie zostaliśmy. Ten potworny wiatr, który chciał urwać głowę wiał nadal, a plaża była jeszcze pełna ludzi. Gdy zaproponowałam swojej rodzinie, żebyśmy dali jeszcze jedną szansę tej plaży i przyjechali tu kolejny raz, ale z samego rana, usłyszałam jednoznaczną odpowiedź: NIE.

Kedrodasos Beach
Piękna plaża znajdująca się w bardzo bliskim sąsiedztwie plaży Elafonisi, z kamiennymi schodami prowadzącymi z parkingu. Plaża z turkusową, spokojną, krystalicznie czystą wodą i delikatnym piaskiem. Niesamowita, dziewicza, pełna zatoczek. Porośnięta lasem jałowcowym. Idealne miejsce na całodniowy odpoczynek w pięknym słońcu lub w cieniu drzew jałowcowych. Zupełnie inna niż Elafonisi. Bez jakiejkolwiek infrastruktury. Niewielu turystów, cisza, spokój. Dla nas zdecydowanie lepsza niż zatłoczona Elafonisi. Ukryta od tłumów przepiękna plaża otoczona dziewiczą przyrodą. Bardzo polecamy! Do pełni szczęścia potrzebna tu tylko torba pełna smakołyków i napojów. Spędziliśmy tu wspaniały czas. Z pewnością byśmy wrócili!







Plaża w Paleochora
Główna plaża Paleochory po stronie zachodniej to piękna, piaszczysta plaża, z leżakami i parasolami, ciągnąca się na długości 1 km. Plaża z dobrą infrastrukturą, z kawiarniami i tawernami. Niezatłoczona, z krystalicznie czystą wodą, idealna na spokojne plażowanie. Nie byliśmy tu długo, ale z chęcią byśmy odwiedzili to miejsce ponownie. Po stronie wschodniej pusta plaża żwirkowa, którą zobaczyliśmy tylko ze wzgórza Castel Selino.




