Z wypożyczeniem auta na Teneryfie nie ma najmniejszego problemu. Ilość ofert jest naprawdę duża, ale trzeba bardzo uważać, aby nie narazić się na nieprzewidziane, dodatkowe koszty. Oczywiście warto wypożyczyć tutaj auto, gdyż pozwala to zobaczyć dużo więcej ciekawych i często mało znanych miejsc, niż podróżując komunikacją miejską. Nie warto wybierać najtańszej oferty, ale wybrać taką z pełnym ubezpieczeniem w cenie.
My wypożyczyliśmy samochód na dwa tygodnie w wypożyczalni„ PLUS CAR” poleconej nam przez znajomych. Rezerwacji auta dokonaliśmy online jeszcze przed wyjazdem. Firma dawała możliwość bezpłatnego anulowania rezerwacji. Koszt dwutygodniowego najmu auta to 297 Euro. W tej cenie były zawarte wszystkie opłaty i kompleksowe 100 % ubezpieczenie. Poza ubezpieczeniem mieliśmy również możliwość bezpłatnego dopisania drugiego kierowcy. Wymagany był natomiast wiek kierowcy nie mniejszy niż 23 lata. Auto należało zwrócić z taką ilością benzyny, jaką miało w momencie odbioru. Dla chętnych firma zapewniała również bezpłatne foteliki dla dzieci. Samochód odebraliśmy na lotnisku. Był dokładnie taki, jaki rezerwowaliśmy- Skoda Fabia kombi. Duży, wygodny, pomieścił wszystkie nasze bagaże.

Wszystkich formalności dokonaliśmy na lotniskowym parkingu- okazaliśmy dokumenty tożsamości kierowców i prawo jazdy, podpisaliśmy umowę, zrobiliśmy płatność kartą kredytową przy użyciu terminala, odebraliśmy kluczyki i dokumenty pojazdu i ruszyliśmy w drogę na północ wyspy do miejscowości Icod de los Vinos.

Zmęczeni po całym dniu podróży, która rozpoczęła się dla nas już w Gdańsku, następnie lot z Katowic na Teneryfę i godzinny jeszcze dojazd z lotniska do Icod. To był długi i męczący dzień. Jednakże droga z lotniska do Icod po ciemku była emocjonująca. Jadąc podziwialiśmy przepięknie oświetloną Teneryfę.
Jeśli chodzi o autostrady na Teneryfie, to są bezpłatne i bardzo dobrej jakości. Wszystkie pasy i przejścia na drogach są doskonale oznaczone. Drogi są zadbane, dookoła jest czyściutko. Jazda autem po wyspie to cudowny sposób na podziwianie fantastycznych widoków, tropikalnej roślinności, malowniczych plantacji bananów oraz tajemniczego oceanu. Jeździ się tu bardzo przyjemnie, choć uważam, że jazda po górskich, krętych, stromych i często wąskich drogach jest trudna, więc tylko dla doświadczonych kierowców.

Jazda po Icod de los Vinos, które jest bardzo górzyste, a w szczególności parkowanie na tak stromych ulicach miasteczka, stanowiło nie lada wyzwanie. Zastanawiało mnie to niejednokrotnie jak radzą sobie z jazdą w takich miejscach początkujący kierowcy zamieszkujący Teneryfę. Takich miejsc, gdzie jazda samochodem wymaga dużego doświadczenia kierowcy jest na Teneryfie wiele, ale dla pocieszenia są miejsca, gdzie kierowcy z mniejszym doświadczeniem będą jeździli bez stresu. Nie ma co się natomiast obawiać o to, że wynajęte auto może mieć słaby silnik i nie podjedzie pod górę. Tu wszystkie auta bez problemu jeżdżą po górskich drogach. Nasza „skodzina” przewożąca 5 osób radziła sobie na drogach doskonale.


Jeżdżąc autem po Teneryfie, często można spotkać przy drogach tabliczki z napisem” Mirador” czyli punkt widokowy, przy którym zawsze jest parking i warto się tam zatrzymać, bo widoki są cudowne.

Należy również pamiętać, że na Teneryfie pogoda może się bardzo szybko zmienić i jadąc z miejsca bardzo słonecznego, w momencie można wjechać w gęste chmury, które maksymalnie ograniczają widoczność.
Jeśli chodzi o parkowanie wypożyczonego auta na Teneryfie to jest ono na ulicach bezpłatne, co jest dużym plusem. Natomiast zabronione jest tam, gdzie są namalowane ciągłe, żółte linie.


Tak jak pisałam już wcześniej, nie wiedzieliśmy o tym pierwszego dnia pobytu. Kanaryjczycy na drogach i nie tylko są uprzejmi i pozytywnie nastawieni do turystów, o czym świadczy fakt, że za nasze pierwsze niedozwolone parkowanie dostaliśmy tylko „upomnienie” od mieszkańców, a nie mandat od policji.


Poruszanie się autem po Teneryfie dawało nam dużą swobodę i zaoszczędzony czas, a dodatkowo stanowiło najbardziej ekonomiczny wariant podróży dla 5-osobowej rodziny.
Auto zwróciliśmy na lotnisku po wcześniejszym kontakcie telefonicznym z biurem. Samochód należało odstawić na parkingu w miejscu wyznaczonym dla „PLUSCAR” i co najbardziej nas zdziwiło, że nie pojawił się tu żaden przedstawiciel firmy, a kluczyki od auta kazano nam zostawić w środku pod siedzeniem kierowcy.
Wypożyczalnia „PLUS CAR” w pełni się sprawdziła, a decyzja o wypożyczeniu auta na Teneryfie była świetnym pomysłem.
Teneryfa nas niesamowicie oczarowała i dzięki temu, że mieliśmy do dyspozycji przez dwa tygodnie auto, mogliśmy zobaczyć wiele pięknych zakątków tej malowniczej, bananowej wyspy.