You are currently viewing Pasteis de Belem w Lizbonie

Pasteis de Belem w Lizbonie

Ciastkarni w Lizbonie jest mnóstwo. Ciacha wyglądają super, jednak nie wszystkie tak dobrze smakują. Zanim odnaleźliśmy słynną ciastkarnię Pasteis de Belem, w której wypiekane są słynne babeczki o tej samej nazwie, weszliśmy do pewnej cukierni napotkanej w centrum miasta. Spróbowaliśmy tam właśnie takich babeczek. Jakież było nasze zdziwienie, gdy ciastka, które tak super wyglądały wcale dobrze nie smakowały i były potwornie słodkie. Kolejnego dnia szukając słynnej Pasteis de Belem, z daleka rozpoznaliśmy to miejsce, gdyż przed wejściem  kłębił się tłum ludzi widoczny już z daleka. Zapach w środku kuszący. To właśnie w tym miejscu wypieka się te pyszne babeczki wg tradycyjnej, oryginalnej i ponoć pilnie strzeżonej receptury. Już stojąc w tej długiej kolejce przeczuwaliśmy, że te babeczki będą pyszne.

Babeczki można kupić zapakowane na wynos lub usiąść przy stoliku i wypić do nich kawę. Są tu też sprzedawane inne ciastka, które nie cieszą się takim powodzeniem jak właśnie babeczki. W ciastkarni jest bardzo tłoczno i duszno, nie ma klimatyzacji, ale jest kilka sal i tym samym dużo stolików, więc jest gdzie usiąść. Sama ciastkarnia nie zrobiła na mnie specjalnego wrażenia. Było bardzo gwarno. Tylko zjeść, wypić i wyjść. To nie miejsce na dłuższy odpoczynek czy rozmowę przy kawie.

Słynne babeczki były pyszne, jeszcze ciepłe, rozpływały  się w ustach, a do tego jeszcze do posypania cukier puder ( dla mnie to już za słodka wersja) i cudownie pachnący cynamon. W środku nadzienie budyniowe. Pychota! Zapewniam, że na jednej babeczce jedzenie się nie skończy, a smak tych ciastek na długo pozostanie w pamięci.

To były prawdziwe Pasteis de Belem, a nie te które jedliśmy wcześniej. Nie polecam tych jedzonych w innych ciastkarniach na mieście. Jeśli babeczki to tylko pod tym adresem.

Gdy przyjedziemy kolejny raz do Lizbony znów odwiedzimy to miejsce z całą pewnością.

Dodaj komentarz